Reklama
Ferwa ARTYKUŁY Twarzą w twarz MAGDA POCIECHA O X FACTOR
MAGDA POCIECHA O X FACTOR

AUTOR: Przemysław Gorczyński
FOTO: Mada Maciejak

magda madzia pociecha

Program X Factor poszukuje gwiazdy, która swoim blaskiem wykroczy poza granice Polski. Każdy uczestnik programu, który staje przed jury, jest szczęściarzem, który dostał szansę. Jak często powtarza juror tego programu, Kuba Wojewódzki, to dwie najważniejsze minuty w życiu uczestników. Śpiewający przed komisją zrobią wszystko, by dostać się do następnego etapu. Jednak czy ich maksymalne poświęcenie i talent wystarczą, by przejść dalej? Magda Pociecha, która usłyszała „trzy razy tak”, opowiedziała Ferwie o swoich przeżyciach w programie X Factor.

Jaka była Twoja pierwsza myśl, odczucie, kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w następnym etapie programu?

Pomyślałam, że jest to niemożliwe. Ogromne zaskoczenie! Tylu znakomitych wokalistów zostało odrzuconych, natomiast ja po swoim występie słyszę „tak”.

Wchodziłaś na scenę z wiarą w siebie? Z poczuciem, że na pewno przejdziesz?

Starałam się na nic nie nastawiać. Oczywiście, że chciałam przejść do następnego etapu, ale trudno powiedzieć, czym w wyborach kierują się jurorzy. Gdzieś w środku czułam, że się uda, bo przecież jestem przygotowana na to „starcie”. Jednak nie chciałam znaleźć się w sytuacji, w której będę rozczarowana. Mimo wszystko było dużo niepewności. Widziałam dziewczyny, które jury odrzuciło, a które moim zdaniem śpiewały super. To tylko osłabiało to poczucie pewności.

W momencie, kiedy siedziałaś w pokoju uczestników, czekając na występ, wszystkie osoby występujące przed Tobą jury odrzuciło. Czy te informacje dochodzące z sceny zwiększały Twój stres, czy motywowały? Pomyślałaś „będę ta pierwszą, która ich zaskoczy”?

W moim przypadku zdecydowanie wzmacniało to stres. Zastanawiałem się, dlaczego te osoby nie przechodzą dalej, czego jury oczekuje, czego oni szukają, czy ja „to” mam.

Kogo z trójki jurorów najbardziej się obawiałaś? A może nikt nie był dla Ciebie straszny?

Oczywiście, że się bałam oceny jury. Najbardziej Pani Mai Sablewskiej. Wiadomo, że ma za sobą współpracę z czołowymi postaciami polskiej sceny muzycznej, ale nie wiemy nic na temat jej charakteru, gustu. Przed startem programu była zagadką. Nie wiemy, czego szuka, z kim chciałaby pracować. Bałam się tego, czy mój występ ją przekona.

Ledwo opuściłaś scenę, a udzieliłaś kilku wywiadów. Zainteresowanie Twoją osobą jest wyraźne. Czy taka sytuacja napędza Cię i czujesz, że możesz zostać gwiazdą tego programu? Czy podchodzisz do uczestnictwa w X Factor podobnie, jak w momencie przyjścia na casting?

Tuż po występie jestem w strasznym szoku. Chciałabym wejść na widownię i zobaczyć, jak występują inni uczestnicy. Mam nadzieję, że ten program doda mi pewności siebie. Mam ogromne muzyczne ambicje i bardzo chciałabym, żeby X Factor pomógł mi w ich realizacji. W kolejnym etapie będę chciała pokazać się z trochę innej strony, ale podejście pozostaje bez zmian. Z dużą rezerwą podchodzę do tego typu produkcji.

Rzeczywistość okazała się brutalna. Spotkaliśmy Magdę w momencie, gdy jury ogłaszało finałową piętnastkę. Zabrakło w niej naszej bohaterki. Wraz z Magdą pytamy „dlaczego?”.

Dziś nie miałaś wpływu na decyzję jury, które na castingu było Tobą zachwycone. Czy ta decyzja jest zaskoczeniem?

Nie, dlaczego? Byłam przygotowana na taki scenariusz. Decydując się na X Factor, nie sądziłam, że udział w nim może być dla mnie przepustką do spełniania marzeń. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem w grupie 25 najlepszych wokalistów do dwudziestego piątego roku życia w tym kraju.

Krótka, ale intensywna przygoda z X Factor za Tobą. Jak będziesz ja wspominać?

Pozytywnie! Dużo emocji, ciekawych znajomości i jak się okazało – niesamowitych następstw.

Co do swojej rozwijającej się kariery muzycznej wniosłaś dzięki uczestnictwu w programie X Factor?

W pewien sposób przestałam być anonimowa. Udowodniłam sobie, że mogę śpiewać, że moja praca, której towarzyszy ogromny zapał, ma sens. Dzięki zaproszeniu do Dzień Dobry TVN mogłam pokazać się z zupełnie innej strony – nie jestem jednowymiarową wokalistką.
Każdy może wpisać moje imię i nazwisko w Google, posłuchać i ocenić. Codziennie dostaję masę wiadomości z gratulacjami od zupełnie obcych ludzi! To daje niesamowitego kopa, nigdy nie myślałam, że będę czytać tak pochlebne komentarze na swój temat. W ogóle nie sądziłam, że kiedykolwiek będę czytać komentarze o sobie!

Dziś jury pożegnało wiele utalentowanych osób. Co sądzisz o takiej idei programu? Część z tych osób przestanie poważnie myśleć o karierze wokalnej?

Wydaje mi się, że wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jurorzy tego programu nie są wyrocznią, zresztą nikt nie jest! Wojewódzki odrzucił w Idolu siostry Przybysz! Ja w żaden sposób nie czuję się poszkodowana. Przypomnijmy sobie wcześniejsze polskie produkcje szukające muzycznych objawień, tu nie ma reguły. Z trzeciej edycji Idola jedynie Monika Brodka odniosła sukces jako główna laureatka. Nie zawsze wygrany w ostatecznym rozrachunku faktycznie nim jest. To jakby zwyciężczyni Top Model została koleżanką Kate Moss, a reszta została spuszczona w sedesie, to tak nie działa.

Czy mając tę wiedzę, którą masz teraz, zdecydowałabyś się na wzięcie udziału w X Factor?

Zdecydowanie tak. Nie wiem, na ile w ostatecznym rozrachunku ten program mi pomoże, ale myślę,  że dla wielu może być trampoliną do sukcesu.

Czy w Twojej rodzinie występują tradycje związane z muzyką? Na castingu wspomniałaś o tacie rockmanie.

Nie ma żadnych tradycji muzycznych w moje rodzinie poza tym, że mój tata trochę śpiewa i gra na gitarze, ale nigdy nie ujawnił swojego talentu szerszej publiczności. Bardziej pociągał go sport, kiedy był w moim wieku.

Nie chciałaś popełnić błędu taty i postanowiłaś ujawnić swój talent?

We mnie jest jakaś większą determinacja, coś, co mnie pcha na scenę. Moja mama kiedyś mi powiedziała, że jest we mnie coś, czego ona nie rozumie, a zarazem podziwia, bo ona za żadne pieniądze świata, za żądną namową, nie wyszłaby przed ludzi, żeby coś im zaprezentować.

Scena to żywioł Magdy Pociechy, miejsce pełnej swobody? Czy może uczysz się pokonywać strach i napięcie przed publicznością?

Moje początki na scenie były straszne. Zawsze się śmieję, że gdybym dziś zobaczyła kogoś, kto zachowuje się na scenie tak, jak w czasach gimnazjalnych, powiedziałabym: „nie rob tego, bo się nie nadajesz”. Strasznie się wstydziłam! Zresztą nadal się wstydzę, zawsze mam tremę. Wydaje mi się jednak, że mój przypadek jest przykładem na to, że ciężką pracą można wiele osiągnąć. Po drodze bywało bardzo rożnie, na szczęście nikomu nie udało się zdeptać moich marzeń, ciągle idę do przodu.

Czy studia aktorskie to realizacja marzeń małej dziewczynki?

Moja myśl o aktorstwie wynikła z zajęć, na które chodziłam do Teatru Muzycznego, do którego trafiłam przez szkołę muzyczną. Wcale nie marzyłam o tym od dziecka. Od najmłodszych lat chciałam śpiewać i grać na instrumentach.

Dlaczego studia aktorskie? Chęć wcielania się w różne postacie i ich stany umysłu, zdobycia pewności siebie? Co pociągnęło Cię aż do szkoły aktorskiej w Łodzi ?

Aktorstwo jest dla mnie ogromną zagadką. Jeszcze w liceum zaangażowałam się do ATR-u, no i złapałam bakcyla. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że się dostanę. Wielu moich znajomych zdawało, niektórzy po kilka razy – bez skutku.
Filmówka daje ogromne możliwości rozwoju, to nie tylko szkoła teatralna, ale również filmowa i telewizyjna. Dzięki współpracy z innymi wydziałami, możemy brać udział w wielu interesujących projektach. Np. ostatnio pomogłam dziewczynie z drugiego roku reżyserii w dokumencie o Łodzi. Jestem w nim jedną z bohaterek i współautorką muzyki.

Czy ktoś z prowadzących zajęcia to uznana gwiazda?

W tym semestrze mam zajęcia z prof. Wojciechem Malajkatem i muszę przyznać, że jest niesamowity. Od takich osób można się wiele nauczyć, ma imponujący warsztat.

Co się teraz będzie działo z Magdą Pociechą, po programie X Factor? Usłyszymy jeszcze o Tobie?

Przygoda z X Factor to dla mnie tak naprawdę jedynie epizod. Myślę, że za jakiś czas znowu się spotkamy! Mam plan, który gdzieś tam powoli się realizuje…

 

Magda rozpoczyna pracę nad solowym materiałem.
"Trudno na razie o nim mówić, nie wiem jaki będzie efekt finalny, mogę jedynie zdradzić, że obracamy się w klimatach popu, soulu i indie rocka" - powiedziała nam Magda. Trzymamy kciuki za Madzię i życzymy powodzenia!

 

 

 
Reklama