| Z ORGANIZATORAMI O NIEBANALNEJ FRYTCE... |
|
Autor: Dorota Kosela Foto: Mariusz Kasprzak
Z organizatorami po sukcesie pierwszej odsłony nowego alternatywnego wydarzenia na śląsku: o festiwalu organizacji i planach na kolejny rok...
Skąd pomysł na organizację tego festiwalu, z taką, a nie inną formą (dookreślenie OFF obliguje do nieco innego podejścia w kwestii line-upu przede wszystkim)? Pomysł na festiwal FRYTKA OFF zrodził się dwa lata temu w głowach pracowników Wydziału Kultury, Promocji i Sportu. Mimo, że Częstochowa obfituje w wiele interesujących imprez plenerowych, tj. Festiwal Gaude Mater, Noc Kulturalna, Dni Częstochowy, Dni Samorządu, Industriada, Rock Fest, Reggae Day, brakowało wydarzenia, którym zainteresowałaby się alternatywna publiczność naszego miasta. Do tej pory to prywatne jednostki wychodziły z inicjatywą zorganizowania offowych przedsięwzięć na mniejszą skalę. Próba wypełnienia tej luki dowiodła, że FRYTKA OFF jest w naszym mieście bardzo potrzebna. W tworzeniu tego eventu pomogło nam dofinansowanie z Unii Europejskiej, o które zawalczyliśmy w zeszłym roku. Osadzenie festiwalu FRYTKA OFF w ul. Piłsudskiego, słynącej z Alei Frytkowej miało tu nie lada znaczenie - Urząd Marszałkowski, rozpatrujący nasz projekt docenił jego „nieoczywistość” i oryginalność. A sama ulica swoją specyficzną atmosferą idealnie wpisuje się w działania offowe. Jaka to atmosfera? Ulica Piłsudskiego to misz-masz osobowości, smaków i obrazów. Tu tętni różnokolorowe życie podróżnych, pachnie smażonymi frytkami, a z zatrzymujących się na chwilę samochodów słychać różnorodną muzykę. Od 11 czerwca ul. Piłsudskiego to już nie tylko Aleja Frytkowa, cała Polska usłyszała, że to scena alternatywnego festiwalu FRYTKA OFF. Stworzenie offu w tym miejscu to także pretekst do wyjścia z imprezą plenerową w inne rejony miasta, do tej pory nie eksplorowane kulturalnie (pomijając budynek Konduktorowni z częstochowskim oddziałem Zachęty Sztuk Pięknych). Jak na ten pomysł zareagowało miasto, a raczej urząd? Wspierał, utrudniał, czy zwyczajnie pojął, iż wynikną z tego jedynie korzyści? Organizatorem FRYTKI OFF jest Wydział Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miasta Częstochowy. Nasz Naczelnik od samego początku dał nam zielone światło do działań nad festiwalem, co pozwoliło się twórczo rozbujać. Efekt przerósł nasze oczekiwania. W dwudniowym programie znalazło się ponad 50 różnorodnych wydarzeń, w ulicy Piłsudskiego pojawiła się klimatyczna iluminacja, głównym traktem miasta przeszła głośna, kolorowa Wielka Parada Frytkowa. Udało się bardzo pozytywnie zaskoczyć mieszkańców nie tylko ulicy, ale także całego miasta. O to właśnie chodziło. Jak oceniacie sam przebieg festiwalu ? Podczas tworzenia programu festiwalu FRYTKA OFF, skupiliśmy się na różnorodnym rozłożeniu działań na oba dni. Występy teatrów miały przeplatać się z muzyką i działaniami performerów, kuglarzy, cyrkowców, grafficiarzy. Chcieliśmy, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Ilość wydarzeń zmuszała odbiorców do porządnego przestudiowania programu. Tak powinno właśnie być podczas plenerowego festiwalu. Odbiorca musi zostać zaatakowany działaniami z różnych stron. To on wybiera co jest mu bliższe, co chce zobaczyć. My jesteśmy tylko od tego, żeby podać mu wydarzenia na tacy. Pierwszy dzień FRYTKI OFF to finał warsztatów teatralnych, cyrkowych, break dance i graffiti, które trwały na terenie Konduktorowni od poniedziałku, 6 czerwca. Około 60 warsztatowiczów pod okiem swoich animatorów wzięło czynny udział w festiwalu. Taka była zresztą idea. Chcieliśmy żeby także mieszkańcy miasta mieli wkład w nasz off. Uliczna scena teatralna miała w swoim założeniu bawić, zachwycać i prezentować rzeczy, których do tej pory częstochowianie nie oglądali na swoim lokalnym podwórku. Zaprosiliśmy jeden z najważniejszych teatrów polskiej sceny offowej - poznański Teatr Porywacze Ciał, który swoją barwną paradą "Cyklistów" miał pokazać częstochowianom, że teatr może mieć też oblicze szalonego happeningu, a oni sami mogą stać się aktywnymi uczestnikami spektaklu. Naszym gościem był też gdański Teatr Snów, który dla odmiany stworzył nostalgiczne i zapierające dech w piersiach widowisko, ze światłem i szczudlarzami w rolach głównych. Na naszej scenie nie zabrakło też częstochowskich teatrów, a to dlatego, żeby pokazać zgromadzonej publiczności, że i my mamy się czym, jeśli chodzi o teatr uliczny i alternatywny, pochwalić! Definitywnie hitem piątku była Wielka Parada Frytkowa, która wieczorem powędrowała aż w trzecią Aleję NMP. Bawiło się w niej blisko 900 osób. Rytm do tańca wybijała grupa bębniarzy L'ombelico del Mondo oraz częstochowscy dudziarze Pipes & Drums. O pokaz ogni zadbała węgierska grupa Flame Flowers i jej warsztatowcy. Niezwykłe wrażenie robiły szalone tańce w iskrach hiszpańskich Diables z Sant Cugat. Parada przystanęła na chwilę w III Alei, tu odbył się ognisty performance, podczas którego padło zaproszenie do udziału w festiwalu. Takiej parady Częstochowa nie widziała. Pozytywnym zaskoczeniem była iluminacja Alei Frytkowej, która została włączona przed powrotem festiwalowiczów z parady. Wszystkie budynki ul. Piłsudskiego zostały podświetlone różnokolorowymi światłami, a nad deptakiem wzdłuż budek z gastronomią włączone zostały setki kolorowych lampek. Drugi dzień to wielka scena, która stanęła w samym centrum ul. Piłsudskiego, oraz namiot didżejski serwujący muzykę elektroniczną na terenie Konduktorowni. Na scenie zagrali giganci muzyki alternatywnej - Lao Che, Ścianka, L.Stadt, Pustki, Kumka Olik. W namiocie publiczność rozgrzewali częstochowianie - Unitra Fonica, Ace of Space, Pnk. Discorp oraz didżeje z Poznania P.Lux i Zambon. Gwiazdami namiotu klubowego był nowojorczyk Lovefingers oraz niskich rozmiarów, ale wielki muzycznie skośnooki Hunee, dj i producent z Berlina. Wisienką na torcie był wieńczący koncerty występ na scenie głównej grupy częstochowskich dudziarzy Pipes&Drums, którzy miksowali swoje dźwięki z elektroniką Pnk.Discorp. W takim wydaniu hit grupy Queen "We will rock you" zabrzmiał w nowej, nietypowej formie i spodobał się festiwalowiczom, którzy szczelnie wypełnili całą ulicę Piłsudskiego i dochodzili do siebie po energetycznym koncercie Lao Che. W piątek mega energetyczny koncert dał Pink Freud, w sobotę Lao Che. Po swoich występach na Frytce nowych fanów zyskali L.Stadt, Oszibarack i Bajzel. Po ich koncertach do organizatorów podchodziły osoby z publiczności,ze stwierdzeniem,że nie zdawali sobie sprawy z tego,że w Polsce są tak doskonali artyści Osobiste odczucia: co was zaskoczyło? Co zdenerwowało? ( o ile cokolwiek takiego miało miejsce), a może coś wprawiło w nastrój zachwytu ? Podczas imprezy ciarki na plecach pojawiały się co chwile. Jednym z elementów, którym zająłem się osobiście podczas pracy nad FRYTKĄ OFF była iluminacja, na widok rozświetlonej ulicy zakręciła mi się w oku łezka. To było coś! Chwile, kiedy kilkutysięczny tłum unoszony był muzyką Lao Che podczas finałowego koncertu, są bezcenne! Dla tego widoku warto było poświęcić te miesiące organizacji. I na koniec... Pierwsza edycja za nami... Plany na kolejną edycję stanowią jak najbardziej realną wizję przyszłości, czy jest zbyt wcześnie aby mówić i o sukcesie na tym poziomie? Czy już kotłują się w głowie jakiekolwiek zmiany, co do przebiegu/organizacji ew. przyszłej edycji? W przyszłym roku chciałbym bardziej rozbudować Wielką Paradę Frytkową. Ma być jeszcze większa. Na pewno w jej tworzeniu nadal będzie towarzyszył Janek Brożyński, koordynator warsztatów cyrkowych. Będą ognie, muzyka, tłum ludzi jak w pierwszej edycji. Już myślę, co można zrobić żeby przyszłoroczna parada zaskoczyła Częstochowian. Nie będziemy ściemniać. Już dziś myślimy o kolejnej edycji Frytki Off. Jeszcze głośniejszej, jeszcze bardziej kolorowej, jeszcze bardziej spektakularnej. Mamy już kilka typów co do teatrów, które chcielibyśmy ściągnąć do Częstochowy. Ale o tym póki co cichosza!
Wywiadu udzielili: Adam Markowski, Magda Woch i Magda Fijołek Organizatorzy Frytka Off 2011 |
-
Kiedy:19.05.2012 | 18.00Gdzie:Tarnogórskie Centrum KulturyOpis:Bilety: 10 zł LEMAN ACOUSTIC ... -
Kiedy:19.05.2012 | 19.00Gdzie:WarszawaOpis:Bilety: 35 /45 zł SHOOT THE GI... -
Kiedy:20.05.2012 | 20.00Gdzie:GdyniaOpis:Bilety: 20 zł PLEASE THE TREES ... -
Kiedy:21.05.2012 - 27.05.2012 | 13.00Gdzie:Lotnisko MuchowiecOpis:Bilety: wstęp wolny JUWENALIA ŚL... -
Kiedy:21.05.2012 | 17.00Gdzie:Bytomskie Centrum KulturyOpis:Bilety: 5zł PONIEDZIAŁKOWE WA...





























